Gdyby nie rutynowa obecność w Smoleńsku ambasadora RP w Rosji w dniu katastrofy prezydenckiego tupolewa, mało kto zainteresowałby się nim samym i jego niezwykłym życiem. W księgarniach można od niedawna kupić rozmowę-rzekę z Jerzym Bahrem. Jako emerytowany dyplomata pokazuje kawałek historii Polski, Polaków, a także naszych sąsiadów w ciągu ostatnich 50 lat, czyli całe swoje dorosłe życie.
Był ambasadorem w miejscach kluczowych dla budowy wizerunku wolnej Polski, na Wschodzie. Od okręgu kaliningradzkiego (tam jako konsul generalny) przez Ukrainę, Turkmenistan, Litwę, aż do Federacji Rosyjskiej. Po drodze Jerzy Bahr był również szefem BBN, moim następcą.
Dziesięć lat prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego wspierał jako doświadczony państwowiec. Sam miałem okazję nauczyć się od niego bardzo wiele. W przedziwny sposób łączył w sobie kompetencje i entuzjazm, szerokie horyzonty i pragmatykę urzędniczą, swoje przekonania z respektem dla przekonań innych. A poza tym Jerzy Bahr jest wielkim pasjonatem kultury, sztuki i wszędzie, gdzie pracował, poprzez te zainteresowania zyskiwał szacunek innych.
Przemierzając przez ponad 250 stron poznajemy człowieka, który jest skromny i "nie puszy się". Ma poczucie humoru i pokazuje siebie na tle czasów, w których przyszło mu żyć i pracować. W osiągnięciu tego efektu pomógł mu Jerzy Sadecki, krakowski dziennikarz, który w odróżnieniu od licznych kolegów po fachu, pyta i słucha, a nie eksponuje swoje mądrości.
Polecam tę książkę.
"Ambasador". Wydawnictwo Agora SA, 2013
