Debata „Tożsamość Warszawy - jaką Warszawę chcielibyśmy pokochać?”. W tle Prezydent Michał Olszewski.
Debata „Tożsamość Warszawy - jaką Warszawę chcielibyśmy pokochać?”. W tle Prezydent Michał Olszewski. gg

Do ostatniej chwili byłem przekonany, że się zjawi. Taką informację dostałem.Specjalnie dla Niej przyjechałem do Warszawy. Wiele lat i energii poświęciła miastu, w którym się urodziła. Ciekaw byłem co ją osobiście łączy z Warszawą. W ostatniej chwili okazało się, że nie udzieli wywiadu przed referendum. Szkoda, bo obiegową opinię o tym, że jest złym gospodarzem uważam za zupełnie nieusprawiedliwioną. Nie chcę mówić, że jest dobrym prezydentem, ale jestem przekonany, że nie jest złym.

REKLAMA

Cieszę się, że na debacie poświęconej przyszłości Warszawy spotkałem Prezydenta Michała Olszewskiego. Robi wrażenie jednego z najbardziej kompetentnych prezydentów w kraju. Rozmawialiśmy o przyszłości i wyzwaniach stolicy Polski.

Warszawa jest lubianym miastem?

Warszawa w skali kraju jest miastem nielubianym – potwierdzają to badania. Jest z jednej strony postrzegana jako kapitał ogólnonarodowy, powód do dumy, a z drugiej strony jest nielubiana bo zawsze była bogatsza, trochę lepsza. Choć przyznam, że z miastami mamy dobre relacje.

Nie kończy się „słoikowe zamieszanie”. Jakaś wewnętrzna nietolerancja? Jak Pan to widzi?

Gdy wybrałem się na oddolnie zorganizowane Święto Słoika w Warszawie – jestem z Bydgoszczy – powiedziałem, że siłą Warszawy jest silna tolerancja. To co czytamy w Internecie to margines. Na koniec każdego dnia każdy z nas czuje wartość „słoików”. Warszawa nie byłaby Warszawą bez nich.

Miasto powinno mieć miejsce w którym się „zaczyna”, od którego promieniuje to co społeczne, kulturalne, buduje tożsamość. Gdzie znajduje się centrum Warszawy?

Gdzie jest wg Pana centrum Paryża czy Berlina? To jest dobre pytanie. Miasta które mają jeden ważny symbol budują wokół niego tożsamość. Nie będę dyskutował czy symbolem tożsamości miasta jest w tym wypadku Wieża Eiffla czy Luwr? Uważam, że siłą miasta jest spolaryzowana przestrzeń. W Warszawie jest Krakowskie Przedmieście, Wisła, Stare Miasto. Każdy dostaje zróżnicowaną ofertę i może w niej wybierać. Nie pasuje mi też forsowanie pomysłów, aby Warszawa stała się np. miastem akademickim. Nigdy ta funkcja nie będzie tak dominująca jak w Getyndze czy Toruniu.

Przestrzeń wokół PKiN będzie się zmieniać?

Jak najbardziej. To będzie przestrzeń w której będą skrócone dystanse. Dzisiaj PKiN jest wyspą. Dziś projekty wieżowców w centrum – inaczej niż 10 lat temu – ujmują w projekcie place miejskie, przestrzeń zieloną. Podejmujemy decyzje personalne. Pan Piątek, który jest naczelnikiem wydziału estetyki będzie wkrótce koordynatorem specjalnego zespołu ds. przestrzeni publicznej, która dziś koordynuje tylko kwestie związane z Krakowskim Przedmieściem, a docelowo również inne obszary miasta.

Warszawa skorzysta z 25 mld, które Premier chce przeznaczyć na rewitalizację polskich miast w najbliższych latach?

Tak. Będziemy inwestować w przestrzeń miejską, projekty kubaturowe. Nie będziemy inwestować w transport. To są środki, które będą służyć na rewitalizację, odbudowę funkcji miasta. Zarówno po lewej jak i prawej stronie Wisły.

Dostajecie nagrody za projekty infrastruktury drogowej, kupujecie nowe pojazdy dla transportu miejskiego, macie sukces Veturilo, a wszyscy nadal narzekają na transport miejski. W czym problem?

Trochę mało komunikacji o tym jakie są cele naszej polityki. I Veturilo, i transport miejski mają służyć temu aby żyło się w mieście wygodniej, miasto mogło się rozwijać. Naszym największym wyzwaniem według raportu PWC jest polityka mieszkaniowa. To 80% wydatków. To wyzwanie nie tylko Warszawy, ale większości polskich miast.

Wyobraźmy sobie, że Warszawa jest człowiekiem. Jej trzy główne cechy?

Otwarta, kreatywna, tolerancyjna.

Grzegorz Grzybek