Jesień nieodłącznie kojarzy się nam się z węgierkami. Im późniejsze, tym lepsze. Te prawdziwie późne, trochę już pomarszczone od niestabilnej pogody, mają w sobie tyle słodyczy, że nie trzeba dodawać do nich w ogóle cukru przy okazji wypieków. Co więcej, dodane do innych owoców dosładzają je tak dobrze, że cukier potrzeby jest tylko symbolicznie. Jedną z węgierkowych kombinacji, jakie właśnie wypróbowaliśmy jest połączenie z nimi cierpkich jabłek w domowej szarlotce.

REKLAMA

Składniki

1 i ½ szklanki mąki pszennej ½ szklanki drobno zmielonych migdałów ½ szklanki cukru brązowego 250 g miękkiego masła 4 żółtka 1 i ½ łyżeczki proszku do pieczenia 1 cukier waniliowy 1 kilo cierpkich jabłek, ulubione przyprawy korzenne: cynamon, goździki, gałka muszkatowa, itp., szczypta brązowego cukru ½ kg węgierek

Przygotowanie

Jabłka pokroić do garnuszka, dusić na wolnym ogniu z przyprawami i cukrem brązowym. Pod koniec duszenia dodać śliwki i poddusić jeszcze chwilę. Przestudzić. Zagnieść ciasto z mąki, migdałów, cukru waniliowego, masła, jajek i proszku. Nagrzać piekarnik do 180C, wyłożyć 2/3 ciasta, wysoko na brzegach, wyłożyć jabłka ze śliwkami, na wierzch posypać pozostałym ciastem lub wyciąć jakieś kształty. Piec około 45 minut.