W 2015 do przedszkoli pójdą wszystkie 4-latki, w 2017 r. – także 3-latki. Za godzinę zajęć dodatkowych rodzice zapłacą złotówkę. Powszechne przedszkola dofinansuje budżet państwa, ale samorządy mogą nie udźwignąć kosztów reformy.

REKLAMA
Zgodnie z nowymi przepisami od początku września godzina zajęć dodatkowych w przedszkolu kosztuje nie więcej niż złotówkę. Niezadowoleni z reformy rodzice obawiają się obniżenia jakości nauczania w przedszkolach. Samorządowcy liczą, ile pieniędzy zabraknie na utrzymanie placówek.
W 2012 r. 70 proc. dzieci w wieku od 3 do 5 roku życia było objętych wychowaniem przedszkolnym. Najwięcej w dużych miastach: w Poznaniu i Warszawie 94 proc., w Białymstoku 90 proc., Lublinie 88 proc. (GUS). Najmniej na terenach słabo zurbanizowanych –we wschodnich częściach województwa lubelskiego, w kujawsko-pomorskim oraz warmińsko-mazurskim.
logo
Ryc. 1. Odsetek dzieci w przedszkolach w 2012 r. w podziale na powiaty. Źródło: mojapolis.pl, na podstawie danych GUS BDL.
Ustawa ma wyrównywać szanse w dostępie do edukacji przedszkolnej. Za każdą dodatkową godzinę pobytu dziecka w przedszkolu ponad czas bezpłatnej opieki, rząd ustalił maksymalną opłatę w wysokości 1 zł. Pozostałe koszty ma zrekompensować dotacja gwarantowana ustawą.
Czy środki z MEN wystarczą na opłacenie dodatkowych zajęć w przedszkolach? Gminy ostrzegają, że nie. Z kolei rodzice obawiają się obniżenia jakości zajęć. Na Facebooku pojawiła się strona „Zajęcia dodatkowe w przedszkolach? Jestem na TAK”, na której sprzeciwiają się przedszkolom „za złotówkę”. Akcję poparło już ponad 19 tys. osób.
Resort edukacji uspakaja i zapowiada, że przedszkola nie ograniczą swojej dotychczasowej oferty edukacyjnej. Niższe wpływy z opłat ponoszonych przez rodziców zrekompensują dotacje, które budżet państwa przekaże na ten cel gminom.
Wg danych MEN średnia opłata za dodatkową godzinę zajęć w przedszkolu wynosiła dotychczas 1,75 zł, w gminach wiejskich mniej (1,59 zł) niż w gminach miejskich (2,12 zł) i w miastach na prawach powiatu (2,22 zł).
W 2014 r. przedszkola otrzymają z dotacji i opłat rodziców 2,5 zł na każdą dodatkową godzinę zajęć, przy założeniu, że dzieci będą przebywać w przedszkolu codziennie po 9 godzin – 5 bezpłatnych i 4 dodatkowe. Gminy, w których rodzice płacili za zajęcia mniej niż 2,5 zł, na nowych rozwiązaniach zyskają.
Samorządy, które wydawały więcej niż 2,5 zł – takie jak Warszawa – będą musiały dołożyć lub dostosować ofertę do nowych cen. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz uspokoiła rodziców w specjalnie wystosowanym liście: W wielu placówkach w Warszawie udało się wprowadzić finansowane przez miasto zajęcia dodatkowe (…) Mam nadzieję, że wspólnie z burmistrzami i dyrektorami przedszkoli uda nam się doprowadzić do sytuacji, w której Państwa dzieci będą mogły za symboliczną złotówkę korzystać z zajęć.
Krystyna Szumilas podkreślała znaczenie ustawy dla wyrównywania szans przedszkolaków: Chodzi tutaj przede wszystkim o dzieci z rodzin o niskich dochodach, które będą mogły uczestniczyć w zajęciach przedszkolnych nie tylko w czasie bezpłatnych godzin. Gminy otrzymają pieniądze na tworzenie nowych miejsc wychowania przedszkolnego, na podnoszenie standardu usług w przedszkolach i oddziałach przedszkolnych działających w szkołach, na zwiększenie liczby godzin pracy w przedszkolach i oddziałach przedszkolnych.
Parlamentarzyści nie byli konsekwentni w swojej ocenie zapisów ustawy. Opozycja nawoływała do zmiany sposobu finansowania gmin. Argumentowała, że dotacja celowa będzie dla samorządów mało elastycznym i niepewnym sposobem finansowania. Jednocześnie kluby opozycyjne głosowały za poprawką, która nałożyłaby na gminy obowiązek stworzenia brakujących miejsc w przedszkolach nie do 2017 r., ale już we wrześniu tego roku, narażając je tym samym na koszty i chaos organizacyjny już teraz. Ostatecznie 12 czerwca Sejm przyjął projekt rządowy niemal jednogłośnie, przy jednym wstrzymanym głosie.
Dotacje z budżetu państwa w najbliższym czasie odciążą budżety większości samorządów. Wysokość dotacji nie jest jednak dopasowana do zakładanej w reformie rosnącej liczby dzieci w przedszkolach, a zgodnie z ustawą będzie ich przybywać. Więcej dzieci w przedszkolach będzie się wiązało się z wyższymi kosztami wychowania przedszkolnego. Protesty samorządów są poniekąd na zaś, ale wynikają one z obawy przed niedofinansowaniem przedszkoli w kolejnych latach, kiedy będą musiały zapewnić opiekę wszystkim 3- i 4-latkom.
Pełny raport o reformie systemu oświaty autorstwa Piotra Teisseyre (Mojapolis.pl) i Magdaleny Wnuk (MamPrawoWiedziec.pl) można pobrać tutaj.
Źródła:
isap.sejm.gov.pl
ec.europa.eu
www.zmp.poznan.pl
www.men.gov.pl
wartowiedziec.org
sejm.gov.pl