W piątek sklepy były zamknięte, a w weekend jakoś nie udało nam się zebrać, żeby zrobić zakupy, a tu nieoczekiwanie pojawiły się głośno wyrażane oczekiwania społeczne na coś słodkiego. Właściwie powinniśmy byli w tej sytuacji powołać jakąś komisję i wytłumaczyć społeczeństwu, że sytuacja jest określona, że wystąpiły czasowe braki w zaopatrzeniu, że może tak, ale w przyszły weekend. Problem jednak w tym, że współcześnie takich tłumaczeń społeczeństwo w ogóle nie kupuje. Ma być teraz, już i najlepiej dużo – takie czasy.

REKLAMA

Potrzeba okazała się i tym razem matką wynalazków. Zrobiliśmy szybką inwentaryzację zapasów i wyszło nam, że mamy w domu ponadnormatywne zapasy cytryn i całkiem sporo migdałów. Stąd był już tylko krok do tarty cytrynowo-migdałowej. Niepokoje społeczne zostały zażegnane.

Składniki:

Spód tarty: Ok. 250 g mąki pszennej 2 łyżki cukru trzcinowego 150 g masła 1 żółtko Odrobina zimnej wody i soli

Farsz migdałowo-cytrynowy: 6 cytryn 2 szklanki zmielonych na migdałów 1 szklanka suszonych wiśni 2 jajka Cukier trzcinowy do smaku – my sypiemy 2 łyżki cukru na każdą cytrynę 1kilka goździków 1 łyżeczka kardamonu ½ łyżeczki zmielonego anyżu ½ łyżeczki startego świeżego imbiru 1 łyżeczka cynamonu

Przygotowanie:

Spód tarty: Masło rozpuścić i wystudzić, a następnie wymieszać z mąką, cukrem, żółtkiem jajka, odrobiną soli i zimnej wody. Zagnieść i wstawić do lodówki na 2 godziny. Schłodzone ciasto rozwałkować i wyłożyć nim dokładnie formę posmarowaną masłem. Ciasto trzeba dokładnie ugnieść, tak aby równomiernie przylegało do formy. Wstawić do rozgrzanego do 160 stopni piekarnika i piec ok. 10 min.

Farsz migdałowo-cytrynowy: Cytryny myjemy i sparzamy wrzątkiem. Obieramy ze skórki i kroimy w drobną kostkę usuwając pestki. Skórkę kroimy w kostkę i blendujemy z odrobiną wody. W rondlu o grubym dnie rozpuszczamy szklankę wody z cukrem i doprowadzamy do wrzenia. Wrzucamy zblendowaną skórkę. Dusimy przez ok. godziny często mieszając, a następnie dodajemy pokrojoną w kostkę cytrynę i przyprawy, dokładnie mieszamy i dusimy przez kolejną godzinę. Próbujemy i ewentualnie doprawiamy cukrem do smaku. Zdejmujemy rondel z ognia i dodajemy sproszkowane migdały i suszone wiśnie. Przestudzamy, dodajemy roztrzepane jajka (wraz z białkiem, które zostało po zrobieniu spodu tarty) i dokładnie mieszamy. Wykładamy farsz równomiernie na podpieczony spód tarty i wkładamy całość do piekarnika rozgrzanego do 160 stopni na ok. 30 minut.