Jesień to dobra pora na jedzenie jabłek. Obficą się nam w końcu teraz straganach we wszystkich odmianach, kolorach i smakach. Oczywiście, najlepiej je po prostu chrupać w ciągu dnia, jako zdrową, smakowitą przekąskę. W końcu, jak mawiał wielki wynalazca, autor wielu słynnych powiedzeń i jeden z twórców Stanów Zjednoczonych Benjamin Franklin: „An apple a day keeps the doctor away”. Co nieco frywolnie można przełożyć jako: „Na jabłuszko zawsze pora, jeśli nie chcesz do doktora”.

REKLAMA

Oprócz chrupania surowych jabłek, lubimy je także wykorzystywać w naszej kuchni. Jabłka czasem lądują w naszych sosach, często robimy z nimi naleśniki, uwielbiamy wprost szarlotkę. Dzisiaj jednak postanowiliśmy umilić sobie jesienne popołudnie jabłkami w cieście. Ciasto było kruche, pół-francuskie, zaś jabłuszka przed zapieczeniem poddaliśmy kąpieli w gotującym syropie z malin z dodatkiem przypraw korzennych i kieliszka grappy, która została nam jeszcze z zeszłorocznego wypadu do Włoch. Pośród słynnych powiedzeń wielkiego Benjamina Franklina nie udało nam się co prawda znaleźć nic na temat grappy, ale zakładamy, że jako mężczyzna znany z apetytu i zamiłowania do dobrej kuchni naszymi jabłuszkami by nie pogardził.

Składniki:

Jabłka: 4 cierpkie, twarde jabłka 200 ml syropu z malin Kieliszek grappy 1 szklanka wody 1 łyżeczka cynamonu 1 łyżeczka kardamonu Kilka goździków Kawałek obranego imbiru

Ciasto: ½ kg mąki Zimne masło – 200g 200 g twarożku mielonego (jak na sernik) 2 jajka (2 żółtko i 1 białko) Szczypta soli ½ szklanki cukru Łyżeczka cynamonu Łyżeczka kardamonu

Przygotowanie:

Jabłka: Jabłka obieramy, kroimy wzdłuż na pół i usuwamy pestki. Syrop mieszamy z wodą i przyprawami, a następnie doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy kieliszek grappy i wkładamy jabłka. Gotujemy na wolnym ogniu ok. 15 minut, a następnie wyjmujemy z syropu, wystudzamy i osuszamy z nadmiaru płynu.

Ciasto: Na stolnicy dodajemy do mąki zimne masło i siekamy nożem, aby połączyć składniki. Dodajemy twarożek, jajka, sól i cukier oraz przyprawy i ciągle siekamy, dopóki składniki się nie połączą. W ostatniej fazie szybko zagniatamy ciasto i ostawiamy do lodówki na ok. 40 minut. Następnie wyjmujemy ciasto z lodówki i rozwałkowujemy na cienki placek i miseczką wykrawamy kółka – na tyle duże, aby zmieściły się w nich połówki jabłek. Wystudzone połówki jabłek wykładamy na wycięte kółka z ciasta i przykrywamy kolejnym kółkiem. Brzegi ciasta mocna łączmy zgniatając palcami, lub widelcem. Tak przygotowane ciastka wkładamy na blasze przykrytej papierem do pieczenia i przy pomocy pędzelka smarujemy roztrzepanym białkiem jajka. Następnie wkładamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy aż ciastka się zarumienią – ok. 30-40 minut.