Jak opisałem wcześniej, zrobienie zastrzyku przy użyciu wstrzykiwacza jest dziecinnie proste i bardzo intuicyjne. Jeżeli boisz się tego, zrób tak jak ja. Przejdź instruktaż w gabinecie. Później, przez kilka tygodni, poobserwuj jak przy użyciu wstrzykiwacza Pani pielęgniarka robi Ci zastrzyk. W kolejnym tygodniu sam, w jej obecności, zrób sobie zastrzyk wstrzykiwaczem - potem nie będziesz już się bał. Jeżeli przetestujesz to kilka razy, później nie będziesz potrzebował instrukcji, filmiku.
Jak opisałem wcześniej, zrobienie zastrzyku przy użyciu wstrzykiwacza jest dziecinnie proste i bardzo intuicyjne. Jeżeli boisz się tego, zrób tak jak ja. Przejdź instruktaż w gabinecie. Później, przez kilka tygodni, poobserwuj jak przy użyciu wstrzykiwacza Pani pielęgniarka robi Ci zastrzyk. W kolejnym tygodniu sam, w jej obecności, zrób sobie zastrzyk wstrzykiwaczem - potem nie będziesz już się bał. Jeżeli przetestujesz to kilka razy, później nie będziesz potrzebował instrukcji, filmiku.
Jedyną niedogodnością jest konieczność przechowywania leku w lodówce. Nie możemy zabrać wstrzykiwacza na wycieczkę, czy do pracy. Możemy jednak sami decydować, o której zrobimy sobie zastrzyk. Jeżeli pracujemy w dniu zastrzyku, zróbmy go sobie w domu, po pracy. Nie musimy robić tego rano, tak jak ma to miejsce podczas wizyt w klinice. Ewentualne działania niepożądane wystąpią wtedy w trakcie nocy, a nie w ciągu dnia pracy.
Ogromnym plusem jest fakt, że nie musimy jechać do kliniki, czekać na wizytę, a później czekać w kolejce do gabinetu zabiegowego. W Lublinie przebiega to bardzo sprawnie, niemniej jednak, minimum godzinę to zawsze zajmuje. Robiąc sobie zastrzyk w domu, możemy tę godzinę lepiej wykorzystać :)
