Czwarty miesiąc trwania terapii to dobry czas by wrócić do ulotki leku i skonfrontować możliwe działania niepożądane z dotychczasowym przebiegiem leczenia. Poniżej przedstawiam bardzo często występujące (u więcej niż 10 na 100 pacjentów) objawy niepożądane stosowania interferonu, z informacją czy dotychczas wystąpiły one u mnie. Chciałbym pokazać Wam suche zapisy ulotki na swoim przykładzie!

REKLAMA

Zaburzenia psychiczne: - obniżony nastrój – ciężko stwierdzić. Przed terapią, jak i w jej trakcie każdy ma dni dobre i złe. Być może bardziej przejmuję się chorobą, pisaniem bloga, rozmowami nt. choroby, niż lek wpływa na moją psychikę. - zła samoocena – nie wystąpiła. Znam swoją wartość, znam swoje mocne i słabe strony. Idę do przodu, wyznaczam sobie cele. - poczucie beznadziejności – nie wystąpiło. Cieszę się z ładnej pogody, miłości, dobrej pracy, szczęśliwej rodziny. Nie mam poczucia beznadziejności. - niepokój – wystąpił. Sądzę, że każdy przejmuje się wynikiem leczenia. Nikt nie lubi chodzić do szpitala co tydzień i oddawać tak często krew. Niepokój powstaje, gdyż przejmujemy się, analizujemy rozmowy z lekarzami, czekamy na wyniki badań, interesujemy się dalszym tokiem leczenia. - bezsenność - nie wystąpiła. Bardzo lubię spać. Czasem nawet potrafię zaspać, nie usłyszeć budzika. Przed snem polecam aktywność fizyczną, przewietrzenie mieszkania. Zaburzenia metaboliczne: - utrata apetytu – nie zauważyłem. Przez cztery miesiące przyjmuję leki z posiłkami, przez trzy miesiące z tłustymi posiłkami. Kontroluję wagę. Nie przytyłem. Nie schudłem. Zaburzenia układu nerwowego: - ból głowy – występuje po każdym zastrzyku. Jeżeli przyjmuję zastrzyk rano, pojawia się ok. 14. Występuje też na drugi, trzeci dzień po zastrzyku. Nie zakłóca bieżącego funkcjonowania. Rzadko pomagam sobie proszkiem przeciwbólowym. Przed terapią miałem większe bóle głowy, tzw. zatokowe. - trudności z koncentracją – występują. Staram się na dzień zastrzyku i następny nie planować obowiązków służbowych. Odpoczywam, relaksuję się, oglądam filmy, nie pracuję. Nie chcę robić czegoś, co mogę zrobić szybciej i dokładniej po weekendzie. - zawroty głowy – występują. Nie są częste i długotrwałe, ale zdarzają się.

Zaburzenia układu oddechowego: - kaszel – występuje. Jest to zwykły kaszel, niczym nie różniący się od grypowego. - duszność – nie występuje.

Zaburzenia żołądka i jelit: - biegunka – występuje. Trwa zazwyczaj bardzo krótko. Przy przyjmowaniu antybiotyków zostaje naruszona flora bakteryjna w jelitach, co podobno często ją powoduje. Co ciekawe, biegunka może być korzystna dla organizmu, gdyż wtedy pozbywamy się substancji szkodliwych. Warto pamiętać o piciu wystarczającej ilości płynów, by zapobiec odwodnieniu. - nudności - nie występują. - bóle brzucha – występują. Zazwyczaj mają miejsce w miejscu wykonania zastrzyku. Zaburzenia skóry: - utrata włosów – nie wystąpiła. Pamiętam, jak podczas pierwszej wizyty na korytarzu w zakaźnym, jedna starsza Pani nastraszyła mnie że „wypadną mi wszystkie włosy i paznokcie”. Wyśmiałem ją wtedy nieelegancko, ale jak widać miałem rację i zasłużyła. Nie można nikogo straszyć. - świąd – występował w pierwszych dwunastu tygodniach, podczas przyjmowania inhibitora proteazy. Teraz jest już z tym spokój. - zapalenie skóry – nie wystąpiło. - suchość skóry – nie występuje. - odczyny skórne – nie wystąpiły.

Kończąc możliwe działania niepożądane interferonu przyszedł czas na zaburzenia mięśniowo-szkieletowe i ogólne. Niestety, one w całości występują od samego początku. Są irytujące, męczące, ale można z nimi sobie poradzić. Zaliczamy do nich m.in. bóle stawów i mięśni. Mimo braku większej aktywności fizycznej po zastrzyku często czuję się jak zdjęty z krzyża. Wszystko mnie boli, czuję każdy staw i mięsień.

Z zaburzeń ogólnych wystąpiły: osłabienie, zmęczenie, drżenie, dreszcze, ból, podrażnienie w miejscu wstrzyknięcia i drażliwość (łatwe denerwowanie się). Nie występuje u mnie na szczęście gorączka. Odpukać. Miałem ją tylko po pierwszym zastrzyku. Teraz po większości zastrzyków mam osłabienie, zmęczenie, podrażnienie i drażliwość. Natomiast raz na trzy zastrzyki mam drżenie i dreszcze. Przyznam, że bardzo ich nie lubię. Mimo, że wszystkim jest gorąco, mi wtedy jest bardzo zimno i niekomfortowo. Dobrze, jak można ten stan przetrwać w łóżku, gorzej na spotkaniu, czy w pracy.

Podsumowując – w moim przypadku największe znaczenie mają zaburzenia układu nerwowego, żołądka i jelit oraz układu mięśniowo-szkieletowego. Nie jest więc tak źle!