Czyli świąteczna ALLELUZJA. Z ciekawością obserwuję nowych ludzi pracy - stylistów. Bycie dobrym fachowcem: fryzjerem, kosmetyczką czy sprzedawcą, dziś już nie wystarczy. Mamy stylistów paznokci ( z rozróżnieniem na dół i górę ), stylistów okolic intymnych, w żadnym sklepie z ciuchami nie spotkamy już sympatycznej ekspedientki, tylko potykamy się o nabzdyczone stylistki wizerunku. Na budowie są styliści gipsu, na siłowni styliści mięśni a PIT-y rozlicza nam stylistka faktur. W zgodzie z trendem postanowiłam zostać stylistką jaj.
Co prawda stylizacja którą chciałabym Wam zaprezentować nie jest najświeższa, pochodzi bowiem sprzed kilku lat ale dowodzi kilku rzeczy: a) każdy może być wizjonerem i prekursorem b) gdy osoba jak ja - wychrzta, co ją stopy w kościele pieką - pół nocy spędza nad jajkami gotowanymi na twardo to wiedz, że coś się dzieje...
Takiej weny jak tamtej pamiętnej nocy przed Wielką Sobotą chyba nigdy wcześniej (ani później) nie zaznałam, a szkoda, bo potencjał był. Jajka tańsze też!
Co do samej stylizacji: zainspirowana została wydarzeniem z wczesnej młodości, gdy w trakcie świątecznych przygotowań zostałam oddelegowana do dekoracji mazurków. Dostałam kilka standardowych formatów, tzn. blacha A4 i jeden wyjątkowo trudny, mały i niekształtny. Zgodnie z ustalonym wcześniej kluczem miał być ozdobiony słowem ALLELUJA; jest to długi napis, a mazurek był krótki więc solidnie się namordowałam by go zmieścić.
Po kilkudziesięciu minutach wyjątkowego napięcia wyprostowałam się, odsunęłam blachę daleko ( tak jak nas uczyli na plastyce ) i ujrzałam naprawdę wyjątkowego mazurka. Z napisem "Wesołego ALLUJA". Zmieściło się.
Incydent zapadł mi w pamięć na tyle głęboko, że postanowiłam wykorzystać go jako przewodni motyw koszyczka A.D. 2008.
"Czarno- biała typografia wydobywa charakter i podkreśla formę obiektów, które dzięki matowej fakturze genialnie komponują się z podłożem z naturalnego lnu. Dla przełamania inspirowanej polską wsią surowości w koszyczku znalazło się miejsce dla mieszczańskiej, srebrnej solniczki - tego dnia filuternie przebranej w czarne ziarenka pieprzu. Ukłonem w stronę nowoczesności są autorskie grafiki przedstawiające drób w symbolicznym ujęciu. Monochromatyczną, spójną kompozycję przełamano plamą barwnej kiełbasy "
O czerstwym chlebie, bardzo hipsterskim, nie wspominając.
Drodzy Państwo, w tym roku wszystkim, bez wyjątku i litości z okazji nadchodzących dni życzę ŚWIĘTEGO SPOKOJU i zdrowego ducha; nie dajmy się zwariować. I koniecznie dbajmy o jajka, tak szybko drożeją...
