Bardzo polubiłam to święto. Polacy rozgościli się w nim, przyzywając je nie tyle do wyznań miłosnych i ujawniania skrytych uczuć, co do okazywania sympatii wobec znajomych, współpracowników, przyjaciół, partnerów, małżonków, narzeczonych i ludzi miłych w ogóle.

REKLAMA

Tych których zwyczajnie lubią lub mają w stosunku do nich długi miłej wdzięczności czy sentymenty inne. Bardzo to przyjemne. To dzień w którym przypominają sobie żeby powiedzieć o uczuciach. Walentynki w Polsce to nie tyle KOCHAM co LUBIĘ.

Rysunek mojego małego wtedy synka Adasia, na moje urodziny. Stał się znakiem Fundacji.
Rysunek mojego małego wtedy synka Adasia, na moje urodziny. Stał się znakiem Fundacji. Krystyna Janda

A ci co KOCHAM to i tak KOCHAM także w dni powszednie i nie ma nic milszego niż tego okazywanie i mówienie o tym oraz dawanie tego dowodów.

Walentyn-kuję więc moja mamę, moje dzieci, przyjaciół, wszystkich pracowników Fundacji, wszystkich aktorów tu grających, wielu ludzi z publiczności z którymi widujemy się regularnie. Walentyn-kuję wszystkich tych z którymi spotykam się częściej lub rzadziej z obopólną przyjemnością, także tych z którymi mijamy się z uśmiechem. Walentyn-kuję moje zwierzęta, bez nich byłoby o wiele smutniej.

Dobrego dnia oby jak najwięcej osób okazało Państwu sympatie lub miłość. Ja dziś śpiewam zamknięty koncert walentynkowy w Poznaniu u pana Piotra Voelkela.