Moja sypialnia widziana z biura (po lewej) i moje biuro widziane z sypialni (po prawej).
Moja sypialnia widziana z biura (po lewej) i moje biuro widziane z sypialni (po prawej). gg

Gdy pracę od sypialni dzieli 80 cm warto wypróbować coworking.

REKLAMA
Tak wygląda wspólna przestrzeń burowa w coworkingu, który testuję.
Tak wygląda wspólna przestrzeń burowa w coworkingu, który testuję. gg

Miesięczny abonament w Centroomie - bo tak nazywa się mój coworking w Białymstoku - kosztuje 197 zł netto za miesiąc. Mam do dyspozycji wifi, ładną salę konferencyjną z plazmą i rzutnikiem, kuchnię z ekspresem, ksero (20 kartek dziennie). Na próbę spędzam tu 5 dni. Szybki skrót od poniedziałku do piątku:

Dzień 1 Wnętrze jest bardzo designerskie. Zaprojektowała je lokalna architektka. Niestety designerskie nie oznacza wygodne. Siedzę na tych ładnych kanapach i bolą mnie od tego piękna plecy...

Oto zabójca mojego kręgosłupa.
Oto zabójca mojego kręgosłupa. gg

Ten coworking to świeżak, ale wieczorem wpadł Prezydent Białegostoku i doszło do całkiem merytorycznej debaty small biznes z miejscową władzą.

Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski
Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski gg

Tłumaczka lobbuje za wybudowaniem centrum kongresowego, młoda architektka, branża kreatywna i IT namawia do rozwoju przemysłów kultury. Jeszcze inni pokazują potencjał wynikający z budowy kolejowego centrum przeładunkowego. Prezydent bardzo nerwowo reaguje na niemerytoryczne głosy. Wygląda to słabo, ale zyskuje mój szacunek, bo wygląda przy tym na całkiem szczerego faceta.

Dzień 2 Wracam z siłowni (Jestem z siebie dumny. To już drugi dzień!;). W następnym tygodniu przesiadam się na rower. Zaglądam do łazienki. Jest prysznic!

Jest prysznic!
Jest prysznic! gg

Otwieram drzwi do prysznica, a tam...

Zgłaszam. Na wiosnę prysznic powinien być dostępny.
Zgłaszam. Na wiosnę prysznic powinien być dostępny. gg

Czy w "Centroom" mogę mieć kartę MultiFit? Niestety nie. Gospodarze przyjmują mój pomysł z entuzjazmem. Może wkrótce zaoszczędzę na siłowni. Wniosłem też coś od siebie. Tablica myśli.

Po ścianach bez problemu można pisać kredą. Fajna sprawa.
Po ścianach bez problemu można pisać kredą. Fajna sprawa. gg

Po chwili tablica wygląda tak:

W chmurkach znalazły się: półka z książkami, prenumerata gazet, karta MultiFit, losowanie darmowej reklamy na miejskich citylightach, nowy neon.
W chmurkach znalazły się: półka z książkami, prenumerata gazet, karta MultiFit, losowanie darmowej reklamy na miejskich citylightach, nowy neon. gg

Dzień 3 Jest 8:00. Kawy! Przede mną osiem godzin szukania nowych partnerów dla firmy.

Brakuje tylko babci gotującej domowe obiadki.
Brakuje tylko babci gotującej domowe obiadki. gg

Bez zbędnej prywaty napiszę, że dzień jest udany.

Dzień 4 Miałem dziś porozmawiać z dyrektorem Białostockiego Parku Naukowo-Technologicznego, ale niezapowiedzianie do ich biura wpadli inwestorzy z USA. Spotykamy się jutro. To Park zarządza centrum coworkingowym.

Tradycja na Podlasiu nie zna kalorii.
Tradycja na Podlasiu nie zna kalorii. gg

Podsumowując, zwykły tłusty czwartek.

Dzień 5 Tadaaa! Nowy coworker. I to kto!

Kuba Łopusiński w Centroom
Kuba Łopusiński w Centroom gg

Kuba Łopusiński (z wykształcenia prawnik) jest programistą - posiadającego 300 000 klientów - biura rachunkowego InFakt. Siedziba firmy jest w Krakowie. Kuba pracuje zdalnie w swoim rodzinnym mieście - Ostrołęce. Z coworkingu korzysta w Białymstoku, gdy przywozi żonę na uczelnię w weekendy.

Jeszcze trzy lata temu nasza firma mieściła się w 60-metrowym mieszkaniu. Dziś mamy 300 tys. klientów. - wspomina. Gdy pytam dlaczego korzysta z coworkingu mówi: Ciężko jest zachować granicę między pracą, a domem gdy się w nim pracuje. Dlatego wizyta tutaj to małe święto. Mam tu wszystko czego potrzebuję.

Lepiej bym tego nie ujął. Poważnie rozważam wykupienie abonamentu od kwietnia. Wady? W moim przypadku chyba tylko niewygodne krzesła ;)

Grzegorz Grzybek

[aktualizacja] Udało mi się spotkać z dyrektor BPNT. Jutro publikuję relację.