
Trudno się nie uśmiechnąć, patrząc na zdjęcie małej bohaterki naszego kolejnego wpisu. Poznajcie Zuzię Trzpil z Grzywny w woj. kujawsko-pomorskim, która dzięki nieznanej jej jeszcze, starszej bliźniaczce genetycznej, otrzymała drugie życie i wygrała z białaczką. Rodzice Zuzi przekonują, że teraz to właśnie ta młoda kobieta, która oddała cząstkę siebie, jest najważniejsza w życiu ich córki.
Zacznijmy jednak od kwestii podstawowej, czyli samopoczucia Zuzi, która ma już 7 lat,a 13 stycznia tego roku obchodziła drugie urodziny nowego życia po przeszczepie. - Zuzia czuje się bardzo dobrze. Wszystkie wyniki są w porządku - cieszy się jej mama, Pani Magda. - Życie jej i nasze wróciło do względnej normalności. Jeździ z dziećmi na wycieczki, do kina, cieszy się dzieciństwem - śmieje się Pani Magda. Zaznacza jednak, że nadal bardzo uważają na córeczkę i w razie osłabienia zostaje w domu, gdzie pobiera indywidualne lekcje.
Całe to szczęście i względna normalność to zasługa niespokrewnionej dawczyni, o której rodzicie Zuzi wiedzą jeszcze bardzo niewiele. - Wiemy, że w momencie przeszczepienia była to 19-letnia dziewczyna, a szpik oddała w Poznaniu. Złożyliśmy już prośbę o spotkanie z nią, ale nadal czekamy na odpowiedź - mówi Pani Magda. Rodzice czekają na ten moment z niecierpliwością i wiedzą, że będzie to bardzo emocjonująca chwila. - Nie układałam sobie tego jeszcze w głowie i chyba nie będę. Pójdziemy na żywioł i wszystko wyjdzie w praniu. Na pewno bardzo jej podziękuję i poleją się łzy, ale wszystko wyjdzie w momencie spotkania - mówi Pani Magda.

Choć Zuzia przeszła przez piekło bezwzględnej choroby, chemioterapię, szereg poprzeszczepowych komplikacji i cudem uniknęła śmierci, to ze względu na młody wiek nie ma jeszcze świadomości ile zawdzięcza swojej dawczyni. - Zuzia wie, że była ciężko chora, i że jest gdzieś osoba, która uratowała jej życie, ale nie do końca to jeszcze rozumie - mówi Mama dziewczynki. Dlatego to Pani Magda z mężem doceniają gest młodej kobiety najbardziej. - Ta dziewczyna jest ważniejsza ode mnie czy męża. Bo choć my jesteśmy rodzicami Zuzi, to jednak ta dziewczyna dała naszej córeczce drugie życie - zaznacza. Niedługo cała trójka będzie mogła w końcu poznać 21-letnią obecnie kobietę, która spowodowała, że ich świat wrócił na właściwe tory, a córeczka odzyskała dzieciństwo.
To jednak nie koniec historii. Ma ona bowiem aż dwa "happy end'y". Choroba Zuzi spowodowała, że dzięki zaangażowaniu jej rodziców i Fundacji DKMS Polska, podczas wspólnie zorganizowanej akcji rejestracyjnej dla Zuzi, lista potencjalnych dawców powiększyła się o niemal 2 tys. osób. W tej grupie znalazł się kolejny dawca, który uratował życie 44-letniemu mężczyźnie z Wielkiej Brytanii. Trzeba podkreślić, że każdy chory, jego rodzina i przyjaciele mogą zgłosić się do Fundacji DKMS, by wspólnie zorganizować akcję poszukiwania i rejestracji potencjalnych dawców dedykowaną pacjentowi. Jeśli Ty znasz kogoś kto potrzebuje pomocy napisz do nas na: [email protected]
Warto ratować ludzkie życie rejestrując się w bazie dawców szpiku. Możesz to zrobić podczas dnia dawcy, organizowanego w Twojej okolicy, a nawet nie ruszając się z domu. Wejdź na stronę www.dkms.pl i przekonaj się jak w trzech krokach zostać potencjalnym dawcą życia.
Artur Kowalczyk / DKMS
