Szanowny Panie Ministrze. W listopadzie ubiegłego roku deklarował Pan, że w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej trwają prace nad wprowadzeniem minimalnej płacy godzinowej i publicznie deklarował Pan, że nie akceptuje stawek 2-3 zł za godzinę pracy.

REKLAMA

OPZZ domagał się wprowadzenia godzinowej stawki minimalnej wysokości co najmniej 11 zł brutto, która dotyczyłaby wszystkich rodzajów umów, w tym szczególnie umów cywilnoprawnych. Pan deklarował stawkę na poziomie 10 zł. Wkrótce potem obiecał Pan przedstawienie raportu na ten temat. Jest marzec, a nie znamy ustawy, ani raportu.

Wciąż na polskim rynku pracy pojawiają się oferty uwłaczające ludzkiej godności. Niestety wiele z nich jest sankcjonowanych przez publiczne służby zatrudnienia, które znajdują się pod Pana nadzorem. Niedawno OPZZ zapoznało się ze skandaliczną ofertą pracy – 1 zł brutto w Powiatowym Urzędzie Pracy w Łodzi. Po naszej interwencji nieuczciwy pracodawca podwyższył minimalną stawkę z 1 zł do 9 zł brutto, ale to obowiązkiem Ministerstwa, a nie związkowców z OPZZ, jest egzekwowanie podstawowych standardów płacowych. Zresztą w ostatnich miesiącach wielokrotnie trafialiśmy na ogłoszenia 4-5 zł za godzinę pracy. Ponadto stawki tej wysokości bardzo często pojawiają się w zamówieniach publicznych. Tymczasem rząd zrezygnował z ograniczania umów śmieciowych na tym obszarze rynku pracy.

W tej sytuacji zapytujemy: czy Pana Ministerstwo zamierza podjąć działania mające na celu eliminację skandalicznie niskich stawek godzinowych? Jak bardzo są zaawansowane prace nad wprowadzeniem minimalnej płacy godzinowej? Brak inicjatywy ministerstwa w tej kwestii będzie dla nas tożsamy z akceptacją obecnego stanu rzeczy.