Przyszedłem na ten świat, by widzieć Słońce, Horyzont pośród chmur. Przyszedłem na ten świat, by widzieć Słońce I szczyty gór.
Przyszedłem na ten świat, by widzieć morze I krasę ziemskich pól. Zamknąłem światy - wszystkie w jednym wzorze. Jestem jak król.
Ja pokonałem zimne zapomnienie, Utkawszy marzeń nić I cały czas doznaję objawienia. Śpiewam, by żyć.
Chociaż marzenia męki przebudziły, Świat kocha mnie i tak, Bo innych, w których śpiewie tyle siły Jest brak, jest brak.
Przyszedłem na ten świat, by widzieć Słońce, A jeśli dzień by zgasł, To będę śpiewał, śpiewał o tym Słońcu W przedśmiertny czas.
