
Nie trzymam kciuków za biznesowe powodzenie projektów dyrektora Radia Maryja. Ale trzymam za koncesję dla Telewizji Trwam w multipleksie. Tu rację ma, moim zdaniem Rydzyk, a nie Krajowa Rada.
REKLAMA
Tadeusz Rydzyk nie jest ojcem dyrektorem z mojej bajki. Zadufany, arogancki, w typie wiejskiego proboszcza, który zabiega raczej o kasę parafii, a nie o jej dusze. Nie ma sensu pisać tu o tym więcej, bo pisałem wielokrotnie i to w każdej firmie, w której pracowałem. Rydzyk był problemem Kościoła (i czasem państwa), gdy 13 lat temu pracowałem w Radiu Eska, gdy 9 lat temu pracowałem w TVN24 i gdy 5 lat temu pracowałem w Polsacie. Jest dziś, gdy pracuję w nowej firmie. Wiele się więc zmienia w życiu każdego z nas, ale ojciec dyrektor się nie zmienia. Tadeusz Rydzyk jątrzy od lat, w moim przekonaniu szkodząc Kościołowi. Ten szkodnik kieruje jednak medium, które większość czasu poświęca na modlitwę, albo rozmowy o religii. Więc na coś, moim zdaniem wartościowego. Nie ma takich stacji wiele, a tak popularnej jak Rydzyka nie ma żadnej innej. Telewizja Trwam właśnie dlatego powinna dostać miejsce na nadawanie w pierwszym multipleksie.
Zdaniem Krajowej Rady Telewizja Trwam ma "zbyt mało zróżnicowaną ofertę programową". Rozumiem, że oznacza to, że ma głównie niskobudżetowe produkcje o charakterze modlitewnym lub publicystycznym. Mam dla Krajowej Rady wiadomość - na modlitwie nie jest łatwo zarobić. Rozumiem więc, dlaczego Telewizja Trwam nadaje głównie ofertę "mało zróżnicowaną".
To że Gazeta Wyborcza pisze o mediach Rydzyka wyłącznie, gdy zdarzy się w nich coś skandalicznego, nie oznacza że Telewizja Trwam nadaje wyłącznie "Rozmowy niedokończone". Polecam rzut oka na program. Jest w nim kilka pozycji wartościowych z punktu widzenia wierzącego człowieka.
Argument finansowy, którym także posługuje się Krajowa Rada jest istotny. Wierzę, że dyrektor Rydzyk rzeczywiście zlekceważył żądanie precyzyjnej informacji, jak chce sfinansować emisję programu na multipleksie. Ale tak między nami: Czy to naprawdę pierwszy telewizyjny baron, któremu można zadać kilka pytań o finansowanie telewizji?
Nie podoba mi się, że w katolickim kraju jedyną silną rozgłośnią katolicką jest ta prowadzona przez grupę oszołomów. Ale jest. I ma ona poparcie/sympatię znacznej grupy Polaków. Uważam że ta grupa powinna mieć w multipleksie stację, z którą się silnie identyfikuje. Dlatego popieram w tej sprawie (i jak sądzę tylko w tej) Telewizję Trwam.
I jak ktoś przyjdzie do mnie, żebym podpisał się na jakiejś liście społecznej w obronie Rydzyka, to (o zgrozo!) to zrobię.
