Twój pomysł odpadł w budżecie partycypacyjnym? Są sposoby jak zrealizować go inaczej! Budżet partycypacyjny to nie jedyne remedium na bolączki, ale jedno z wielu narzędzi, które możemy używać, żeby poprawić jakość naszego najbliższego otoczenia.
Znamy już wyniki budżetu partycypacyjnego w Warszawie. W 2015 r. zostanie realizowanych 336 projektów za 25 882 088,71 złotych, czyli 98,65% sumy przeznaczonej na budżet partycypacyjny*. Najwięcej z nich powstanie na Mokotowie, bo ponad pięćdziesiąt. Najmniej na Ursynowie – tam zrealizowane zostanie jedynie utworzenie ośrodka wsparcia jako pierwszego modułu integracyjnego centrum aktywności. Pochłonął on całe 3 miliony przeznaczone w tej dzielnicy na budżet partycypacyjny. Zespół ursynowski oraz wszystkie inne, które nie podzieliły dzielnicy na obszary mogą żałować, że nie zabezpieczyły się przez pojedynczą, aktywną grupą, która może zmonopolizować cały budżet przeznaczony na ten cel.
Wśród głosów krytyki pojawia się wiele głosów niezadowolenia w związku z tym, że w wielu dzielnicach to szkoły przejęły większość budżetu. Pojawiają się pytania, czy nie jest to sprzeczne z duchem inicjatywy, z której powinny być realizowane pomysły dostępne dla wszystkich, a nie zamkniętej grupy osób. Czy pula pieniędzy na budżet partycypacyjny i na oświatę nie powinny być od siebie oddzielone? W końcu projekt szkoły, która ma głosy kilkuset uczniów i uczennic, ich rodziny, nauczycielek i nauczycieli oraz dyrekcji szkoły zawsze będzie wygrywać z projektem skweru, nawet jeśli ten poprze kilkuset sąsiadów.
Nawet jeśli nasz projekt nie wygrał nie traćmy entuzjazmu. To, że nasz projekt nie został wybrany, nie znaczy, że nie może zostać zrealizowany. Budżet partycypacyjny to nie jedyne remedium na bolączki, ale jedno z wielu narzędzi, z których możemy korzystać, aby poprawić jakość naszego najbliższego otoczenia. Mamy też co najmniej trzy inne możliwości.
To radni i radne ustalają nowy budżet – zgłośmy się do nich!
Radni i radne są osobami, do których powinniśmy się zwrócić z prośbą o pomoc. Budżet partycypacyjny to tylko ułamek dzielnicowego budżetu (od 0,5 do 1% w zależności od dzielnicy). Część projektów może zostać wpisana do budżetu. W Łodzi radne i radni zdecydowali się na przeznaczenie dodatkowych 10 mln (czyli połowy całego budżetu obywatelskiego na rok 2014) na inwestycje, które uznali za potrzebne, ale które przepadły w głosowaniu. Dzięki temu zrealizowane zostały kolejne 32 projekty. Projekty złożone w ramach budżetu partycypacyjnego odpowiadają w większości na przyziemne potrzeby, takie jak naprawa chodnika, poprawa jakości przestrzeni publicznej, naprawa placu zabaw czy doposażenie biblioteki w książki.
Nie chcesz czekać? Jest inicjatywa lokalna!
Wiele projektów, które odpadły można zrealizować nie czekając na rok 2015, korzystając z inicjatywy lokalnej . To coś pomiędzy czynem społecznym a projektem – forma współpracy samorządu z mieszkańcami, aby wspólnie zrealizować zadanie publiczne na rzecz społeczności lokalnej. Jeżeli mieszkańcy mają pomysł na konkretne, ważne dla swojej okolicy przedsięwzięcie, mogą złożyć wniosek do Miasta, aby wspólnymi siłami ten pomysł zrealizować. Możemy z niej korzystać od lipca 2013 r.
Naszym wkładem własnym nie są pieniądze, ale przede wszystkim praca społeczna, a dopiero w następnej kolejności wkład rzeczowy i finansowy. Pierwszą zrealizowaną inicjatywą lokalną było zagospodarowanie przestrzeni w centrum Osiedla Jazdów, z czasem zaczęły pojawiać się kolejne. Inicjatywa lokalna to świetny sposób, żeby razem z sąsiadami i sąsiadkami odnowić skwerek, dosadzić zieleń w najbliższej okolicy czy zadbać o podwórko.
Zrzućmy się na większe projekty!
Część projektów zgłoszonych do budżetu partycypacyjnego wymaga większych nakładów finansowych. Sama praca społeczna przeliczona na osobo-godziny może nie starczyć jako wkład własny mieszkanek i mieszkańców do inicjatywy lokalnej. Dysponując ograniczonym budżetem urząd może nie mieć środków na większe inwestycje. Nie oznacza to, że droga do realizacji wymarzonego projektu jest zamknięta. Zawsze można się zrzucić na cały projekt lub na wkład własny. Społecznościowe finansowanie projektów jest możliwe przez takie portale jak Beesfund, Polak Potrafi czy Wspieram Kulturę.
Na portalu Polak Potrafi sfinansowany został niedawno remont lokalu na sklep Kooperatywy Dobrze. Dobrze dostało lokal na preferencyjnych warunkach od miasta. Warto pomyśleć, czy w podobnej formule nie można by zrealizować takie duże projekty, takie jak Centrum Aktywizacji Społeczno-Kulturalnej „Kawęczyńska” czy mniejsze, jak więcej domków dla skrzydlatych społeczności.
Nigdy wcześniej nie było takiej mobilizacji. Wykorzystajmy to!
Budżet partycypacyjny zmobilizował tysiące osób do pomyślenia o swojej najbliższej okolicy. Powstało 2200 projektów, z których większość nie została zrealizowana. Obudziły one jednak społeczną aktywność, która może stać wyjściem do wzmacniania społeczności lokalnych. Pamiętajmy, że budżet partycypacyjny nie jest jedynym narzędziem, które pozwoli nam zaspokoić nasze potrzeby. Spróbujmy skorzystać z powyższych możliwości, albo poszukać innych dróg, aby zrealizować nasze wymarzone projekty.
Budżet partycypacyjny na rok 2015 to unikalny proces, ostatnia szansa na zrealizowanie naszych potrzeb. To dopiero początek. Obecnie trwa jego ewaluacja. Zachęcam do pisania z uwagami na adres Centrum Komunikacji Społecznej ([email protected]) oraz na adres społecznej części rady ds. budżetu partycypacyjnego ([email protected]).
Poprawmy budżet partycypacyjny! Przekonajmy władze, że potrzeba nam więcej pieniędzy oraz że jesteśmy gotowi na współdecydowanie o budżecie całego miasta, a nie tylko budżetów dzielnic.

* za wszystkie zestawienia dziękuję Robertowi Buciakowi
