Dagmara Marszycka
Jestem z Włoszczowy. Tak, z tej. Mało tego - uważam, że peron należy nam się jak psu zupa! W Warszawie jestem za Legiunią. Chyba, że akurat jest środek lata i jadę autobusem bez klimatyzacji pełnym legionistów. To wtedy jestem za Polonią... I to całym sercem. Jako idealistka platońska uważam, że świat realny nie jest jedyny więc awatary są ok. Blogowe zwłaszcza. Może nie jestem najfajniejsza, ale akurat w byciu Dagmarą Marszycką nikt mi nie podskoczy
![[object Object]](https://m.natemat.pl/a21a8da176007029dac279b5df64bfdc,1500,1500,1,0.jpg)